Distance – Repercussions

repercussions

Najnowsze dzieło Distance’a to 2-płytowy album – nietypowa forma w elektroniczym światku, gdzie królują EPki i single. Album wymaga większych nakładów pracy i trudno stworzyć na tyle dobry i równy materiał, żeby żaden z kawałków nie brzmiał jak wyprodukowany tylko po to, żeby wypełnić cały krążek. Tak czy inaczej Distance nie ma się czego wstydzić. Pierwsza płyta to premierowy materiał, natomiast na drugiej znajdziemy utwory wydane już przez label (prowadzony przez autora) Chestplate. Skoncentruję się na pierwszym dysku, które zawartość jest również dostępna na winylu. Może zacznę od tego komu ten album się nie spodoba – nie przypadnie on do gustu fanom jamajskiego dubu czy osobom, które lubują się w wygładzonych brzmieniach. Natomiast jeśli ktoś jest fanem nieokiełznanych sonicznych potworów, to Repercussions zagości w jego odtwarzaczu na dłużej. Distance raczy słuchaczy surowym brzmieniem, zabiera nas w chłodną podróż przez place budowy, stacje metra czy po prostu ciemne zakamarki współczesnej metropolii. Chropowatym liniom basu towarzyszą nie mniej chropowate bity i wspólnie wkręcają się w mózg słuchacza. Jednakże oprócz potężnych numerów jak Koncrete (bardzo trafny tytuł) znajdziemy również takie o bardziej “refleksyjnej” atmosferze np. Present Day (z drugiego krążka), gdzie ambientowym padom towarzyszy niepokojąco piękna, prosta melodia fortepianu, która w połączeniu z ciężkim, wręcz topornym beatem jest ciekawym obliczem IDMu. Największym zaskoczeniem związanym z Repercussions jest fakt, że mimo surowego klimatu albumu, większość kawałków jest spięta klamrą w postaci świetnych, intrygujących melodii, których u twórców mocnych, mrocznych numerów często brakuje. Ciekawe są również inspiracje Distance’a – wyraźnie słuchać, że gitarowa, metalowa muzyka nie jest mu obca. Czasem aż trudno określić czy dane brzmienie to przemielona efektami gitara czy stylizowany na “wiosło” syntezator. W każdym razie charakterystyczny rytm jest wyczuwalny w kilku utworach i jest to niewątpliwie ciekawy kierunek, który warty jest rozwijania. Repercussions nie pozostawia obojętnym – klimat poszczególnych tracków robi wrażenie, a album jako całość powala różnorodnością, a jednocześnie spójnością. Po prostu brzmienie miejskiego podziemia.

Ocena: 8/10

Dodaj komentarz